Dyplomy UJ
czyli jak nie powinno się tłumaczyć
"Licencjat" i "magister" to tytuły, jakie widnieją na odpisach dyplomów wydawanych przez Uniwersytet Jagielloński. Problem w tym, że po angielsku one nic nie znaczą…
Dotyczy to odpisów dyplomów w angielskiej wersji językowej, które uczelnia wydaje absolwentom za dodatkową dopłatą. Ponieważ wielu z nich poszukuje pracy poza granicami kraju, potrzebują oni udokumentować zdobyte wykształcenie i tytuł nadany przez uczelnie. Przedkładają w tym celu przyszłemu pracodawcy odpis dyplomu w j. angielskim. Problem w tym, że najważniejsza rzecz na angielskim odpisie zapisana jest po polsku!
"(...) was granted the degree of LICENCJAT" – to zapis pojawiający się na odpisie dyplomu absolwenta UJ. Wszystko byłoby dobrze, gdyby słowo „licencjat” było zrozumiałe dla potencjalnego pracodawcy... Zgodnie ze sztuką przekładu słowo „bachelor” nie jest może dokładnym ekwiwalentem naszego licencjatu, ale jest jego najbliższym tłumaczeniem i ma niepodważalną wartość użytkową, o której się w tym wszystkim zapomina.
2 komentarze:
u mnie zresztą było podobnie. aktualny pracodawca wymagał tłumaczenia poświadczonego, więc musiałam dopłacić jeszcze za tłumaczenie.
no niestety Polska, jak sam nie zadbasz o swoje sprawy to zostaniesz z reka w nocniku. poki co nie mialem potrzeby korzystac z angielskiego odpisu dyplomu wiec temat znam tylko z tego artykulu , ale ciekawy jestem jak to sie odbywa na politechnice ... /twister
Prześlij komentarz